Wiadomości od Patryka i jego mamy
11 marca 2012
Pożegnanie ...
Kochany tatusiu.....
dziękuję CI za nasze wszystkie
sekretne rozmowy,
za nasze wspólne granie na
perkusji,
za dyskusje o muzyce, którą obaj
kochaliśmy...
dziękuję Ci za wszystko czego mnie
nauczyłeś,
co mi przekazałeś-wiem,że dzięki
Tobie będę lepszym
człowiekiem....
proszę Cię bądź przy mnie w każdej
sytuacji,
obiecuję Ci że będę starał się żyć
tak jak zawsze mi powtarzałeś: bym
nie krzywdził innych....
byłeś,jesteś i zawsze będziesz moim
bohaterem!
kocham Cię Tato,spoczywaj w pokoju
(*)
Twój syn Patryk
Od mamy Patryka: Tata Patryka
odszedł 1 marca 2012 roku po
3-tygodniowej ciężkiej walce o
życie.

27 stycznia 2012
….BO WARTO MIEĆ MARZENIA…..
Udało się! Wakacje, połowa sierpnią,
telefon i wiadomośc:znalazł się
sponsor gotowy sprezentować
wymarzoną perkusję dla Pani
syna,kiedy możemy się u Państwa
zjawić?
I odpowiedz uradowanego Patryka:
najlepiej za chwilę!:):)Na przyjazd
wolontariuszy fundacji „Dziecięca
Fantazja”czekaliśmy kilka dni…
Aż nastał ten upragniony
moment!Odwiedzili nas pracownicy
fundacji oraz kilkoro wolontariuszy
z Kanady, którzy pomagają w okresie
wakacyjnym polskim kolegom. Patryk
przywitał wszystkich
serdecznie,pokazał swój
pokój,opowiedział trochę o chorobie
i o swojej pasji muzycznej oraz o
tym,że już nie może się doczekać
czasu kiedy będzie mógł w końcu
zagrać..
I wtedy do pokoju zaczęto wnosić
pudła duże i mniejsze i rozpakowywać
je. Patryk aż piszczał i klaskał z
radości przestępując z
niecierpliwości „z nogi na nogę”i
czekając aż wolontariusze poskładają
cały sprzęt.-To jak Patryk zagrasz
dla nas swój pierwszy mały
koncert?-zapytała Pani Karolina
koordynatorka całego
przedsięwzięcia. Patryk usiadł za
piękną ,bordową,błyszczącą perkusją
i „poleciały” w świat pierwsze
mocne,głośne dźwięki.
Radości jaka zapanowała w naszym
domu wprost nie da się opisać!To
były wprost magiczne momenty…..
Od września dzięki uprzejmości i
dobremu sercu Pana Dyrektora szkoły
podstawowej nr 4 w Sanoku do której
uczęszcza syn,perkusja znalazła
swoje ”miejsce”i Patryk wraz z tatą,
który uczy Go grać chodzą tam trzy
razy w tygodniu. Widzimy z mężem,że
perkusja jest instrumentem jak
najbardziej ”trafionym”, że syn gra
na niej z ogromnym zapałem i
chęcią,że jest to Jego ogromną
pasją.
,br />
Dlatego też jeszcze raz chciałam
serdecznie podziękować całej załodze
fundacji „Dziecięca Fantazja” oraz
sponsorowi czyli sklepowi muzycznemu
”Riff” za trud i zapał bez którego
to nie udałoby się spełnić
pragnienia Patryka, bo jak to kiedyś
powiedział pewien pisarz: ”kiedy się
czegoś pragnie, wtedy cały
wszechświat sprzysięga się, byśmy
mogli spełnić nasze marzenie.”
Mamy nadzieję,że Patryk kiedyś zagra
dla Was wszystkich i to będzie Jego
własna forma podziękowań za tak
piękny gest!

24 stycznia 2012
…BEZINTERESOWNA DOBROĆ MA LUDZKIE SERCE…
Niestety przyszło nam żyć w ciężkich
czasach i to wszystkim ale chyba
jednak szczególnie ciężko jest tym,
których dodatkowo nęka choroba…Jakiś
czas temu zorientowałam się ,że na
subkoncie Patryka jest coraz mniej
pieniędzy i zaczęłam sobie
uświadamiać ku własnemu przerażeniu,
że lada dzień zostaniemy bez środków
na leczenie syna…
Napisałam kilka pism do różnych
fundacji, dostałam kilka odmów lub
próśb o cierpliwość ponieważ
rozpatrzenie wniosków długo trwa a
ja nie jestem jedyną mamą proszącą o
pomoc…
I wtedy przyszła nam z pomocą
wspaniała wychowawczyni Patryka
która zaproponowała, że porozmawia z
dyrekcją szkoły do której uczęszcza
syn i może wspólnie coś zaradzą…
Już nazajutrz po tej rozmowie
poproszono nas o dostarczenie do
szkoły stosownych dokumentów i w
ciągu kilku kolejnych dni
zorganizowano zbiórkę środków
pieniężnych wśród uczniów szkoły
podstawowej nr 4 w Sanoku. Odzew był
natychmiastowy!
Uzbierano ponad tysiąc złotych które
w całości zostały przekazane na
subkonto Patryka w PTWM.
Z całego serca pragnę podziękować
zarówno całemu gronu pedagogicznemu
szkoły podst .nr 4,wspaniałemu Panu
Dyrektorowi który jest po prostu a
może przede wszystkim dobrym
człowiekiem jak i uczniom oraz ich
rodzicom za każdą nawet najmniejszą
wpłatę tym bardziej, że doskonale
zdaję sobie sprawę że żyję nam się
coraz trudniej i mimo tego ,że
pociechy udziela niebo, to pomocy
oczekuje się od ludzi…
Chciałabym podziękować jeszcze
pewnej Pani, matce któregoś z
uczniów w/w szkoły za prezent
urodzinowy dla Patryka-wraz z synem
dziękujemy za tak piękny gest.
Na koniec wszystkim którzy pomagali
i pomagają nam przez cały czas
pragnę zadedykować myśl Papieża Jana
Pawła II: ”Człowiek jest wielki
nie przez to, co ma,
nie przez to, kim jest, lecz przez
to, czym dzieli się z innymi..”
19 maja 2011
Ogromne podziękowania!!!
Dziś do drzwi zapukał kurier...
Gdy otworzyliśmy wesoło zapytał: przywiozłem gitarę
i wzmacniacz dla młodego muzyka Patryka,dobrze trafiłem?
Uwierzcie mi, że słowami w żaden sposób opisać tego jak zareagował Patryk!
To był wulkan pozytywnej energii i euforii!:)
Oczywiście ja, jak każda kochająca mama nie umiałam powsztrzymać łez...
Jedno z wielkich marzeń naszego syna spełniło się a dom wypełniła bezgraniczna radość i muzyka!:)
W IMIENIU SWOIM ORAZ PRZEDE WSZYSTKIM NASZEGO SZCZĘŚLIWEGO SYNA PRAGNIEMY ZŁOŻYĆ SERDECZNE
PODZIĘKOWANIA PANI GIENI KRZEMIŃSKIEJ, CZYLI KOBIECIE KTÓRA TAK CHOJNIE OBDAROWAŁA
NASZE DZIECKO - PANI GIENIU - DZIĘKUJEMY!!!!:)
19 maja 2011
Bo muzyka zagłusza rzeczywistość
Najwiękdzą pasją Patryka jest muzyka rockowa.
Uczy się gry na gitarze akustycznej,czyta książki o zespołach...
Największym jednak Jego marzeniem są: gitara elektryczna i perkusja.
Tata Patryka również chory na mukowiscydozę, jest perkusistą, jeszcze trzy lata temu miał swój zespół, grał koncerty...
Niestety choroba odebrała Mu tą możliwość i wydaję mi się, patrząc oczami mamy, że Patryk chce grać dla taty,
chce kontunuować "rodzinną tradycję".
Wysłaliśmy już prośbę do fundacji "Dziecięca Fantazja"
może ktoś zechce sprawić, by nasz syn zaczął żyć tym, co kocha, bo tylko wtedy człowiek jest naprawdę szczęśliwy.
1 lutego 2011
Czy to nie jest wielka rzecz - znaczyć dla kogoś wszystko?
Kiedy minął tydzień pobytu Patryka
na oddziale dostałam od Niego sms:
”mamo ja nie chce tu być,chce być z
wami w domu,zabierz mnie..”
Stanęłam po środku ulicy wracając
właśnie z urzędu i rozpłakałam się
jak małe bezbronne dziecko.
Zadzwoniłam i po dłuższej chwili z
trudem połykając własne łzy i
uśmiechając się na siłe uspokajałam
Go i przekonałam,
że jeszcze tylko tydzień i będziemy
razem.
Mój mądry dorosły mimo 11stu lat
synek odpowiedział na koniec
rozmowy:” jesteś czarodziejką mamo
wiesz?”
Po ośmiu dniach od tego
telefonu, długich ciężkich nocach bez
Niego wracaliśmy wspólnie z Rabki
do Sanoka.
Całą drogę Patryk spał wymęczony
leczeniem,wychudzony,słaby ale mimo
to szczęśliwy a ja zastanawiałam się
na ile tym razem zagości w domu.
Mukowiscydoza nauczyła mnie zauważać
rzeczy o których wcześniej nie
miałam pojęcia,na które nie
zwracałam uwagi.
Macie pojęcia ile radości może dać
widok własnego łóżka???Ja do teraz
mam przed oczyma ten widok mojego
syna gdy wszedł po leczeniu do
swojego pokoju.
Nie możesz zatrzymać żadnego dnia,
ale możesz go nie stracić:)
18 stycznia 2011
Czas - mój największy wróg, mój najlepszy przyjaciel
Gdy Patryk jest w domu to czasem
mam wrażenie,
że świadomość mukowiscydozy
troszeczkę nas omija. Pewnie jest
tak dlatego, że staramy sie ją
oszukać:
staramy sie spędzać ze soba jak
najwięcej czasu, dużo się śmiejemy,
przygotowujemy wspólnie posiłki i
nawet przy uciążliwych inhalacjach
i
drenażach wymyślamy zajęcia, które
nas odciagną od choroby...
Niestety przychodzi taki czas jak
ten, gdy Patryk jest w Rabce...
Wtedy świadomość choroby oraz
konsekwencji, jakie ze sobą ona
niesie wraca ze zdwojona siłą..
Patryka nie ma już prawie tydzień,
niestety nie mogę z Nim przebywać
na oddziale, gdyż jest izolowany.
Ma zabronione wszelkie kontakty z
innymi osobami, wszystkie zabiegi
ma robione na swojej sali,
tam tez dostaje posiłki, wychodzi w
masce antybakteryjnej tylko do
łazienki, jest sam w czterech
ścianach.
Zostaja nam tylko długie ,częste
telefony.
Staram sie w tym złym dla mnie
okresie nie wchodzić do Jego
pokoju,
nie dotykać Jego rzeczy, bo ból
jest jeszcze silniejszy a strach
zabiera mi oddech.
Nikomu nie życzę tego uczucia, gdy
bezsilność odbiera zdrowy
rozsadek.
Czas - mój największy wróg, mój
najlepszy przyjaciel...
5 stycznia 2011
Znowu Rabka ...
I po Świętach...
W przenośni i dosłownie, ponieważ
już 26 grudnia Patryk obudził sie z
gorączką, obolałym gardłem i
obniżoną saturacją.
Kolejny antybiotyk doustny i telefon
do Doktora Pogorzelskiego, który
"zaprosił" nas na oddział na 10tego
stycznia.
Wyniki ogólne syna nie są dobre,
spadły wyniki spirometrii
(pojemności płuc) oraz saturacji,
pojawiło się kłucie w płuchach, duża
męczliwość nawet przy prostych
czynnościach.
Mukowiscydoza uderza znowu z ogromną
siłą ...
Pakujemy więc niezbędne rzeczy,
robimy ostatnie badania, odwołujemy
zajęcia lekcyjne,
żegnamy się z rodziną i znajomymi i
niestety ruszymy do Rabki na
antybiotykoterapie dożylną...
Ile nas nie będzie? Czas pokaże...
Oby udało nam się wrócić...
19 grudnia 2010
Magia Świąt :)
Kiedy patrzę na mojego syna to sformułowanie "świąteczny, magiczny czas" nabiera zupełnie innego,
jeszcze głębszego wymiaru, ponieważ świadomość tego, jakie konsekwencje niesie mukowiscydoza
często zagłusza nam radość ze Świąt Bożego Narodzenia.
Wtedy przypomina mi się pewien zły okres gdy zapytałam rozgorączkowanego,
ciężko oddychającego, zrezygowanego syna wprost: "Patryk - powalczysz?". Odpowiedziała mi cisza.
I dopiero po chwili: "Powalczę mamo, w końcu mam tu jeszcze sporo rzeczy do zrobienia..."
A dziś kiedy skończyliśmy ubierać choinęe usłyszałam:
"Widzisz mamuś to jest jedna z tych rzeczy, o których kiedyś mówiłem..."
Oby nieba blask zawsze miał kolor niekończącej sie nadziei - tego wszystkim życzymy :)
10 grudnia 2010
Wspomnienia z urodzin ...
Patryk miał przyjaciela Oskara. Odszedł dwa lata temu, był „mukolem” i obchodził
urodziny mniej więcej o tej samej porze, co mój syn.
Patryk zawsze o tym pamięta i
zdmuchując świeczki mówi szeptem: "sto lat Oski".
27 listopada też tak było ”świeczka za
Oskiego”, zaduma i dopiero później radość i prezenty.
W tym roku tej radości było bardzo
dużo, a to dzięki wspaniałym koleżankom i kolegom z klasy Patryka oraz ich rodzicom.
- wspaniałym i dobrym
ludziom, którzy zupełnie bezinteresownie, z czystej dobroci serca złożyli się na prezent dla
syna czyli uwielbianych przez niego książek o zwierzętach.
Po lekcjach odwiedzili go
koledzy, był tort, upominki, śpiewy ,rozmowy i tyle uśmiechu na twarzy Patryka, że nawet
teraz na wspomnienie kręcą mi się łzy.
Szczególnie, gdy po tym wszystkim Patryk z drżeniem
rąk wyszeptał: "mamuś, jacy ludzie są dobrzy, zobacz lubią mnie, przychodzą, pamiętają, nie
brzydzą się mnie".
Dziękuje Wam wszystkim za lżejszy tego dnia oddech naszego dziecka!
6 grudnia 2010
Głodny Mikołaj ...
Późnym wieczorem, 5tego grudnia, w kuchni zauważyłam listy dzieci do Świętego
Mikołaja. Oczywiście były w nich zapewnienia o grzeczności, o dobrych stopniach, drobne
sugestie co do podarunków itd.:)
Obok nich leżały też ciasteczka, a w kubku stalo mleko. Nie
ukrywam, że akurat to trochę mnie zdziwiło. Patryk szybki mi to wyjaśnił: "mamo ten
starszy Pan pracuje całą noc, jest zimno niech zje chociaż ciasto i popije mlekiem, żeby
się nie rozchorowal… ".
Ja bym chyba na to nie wpadła, ale widać wiele prawdy kryje się
w powiedzeniu: "Najpiękniejszą formą podziękowania za ofiarowaną nam pomoc jest
późniejsze przekazywanie jej innym".
Rankiem w naszym domu znowu panowała bezkresna
radość - Mikołaj pojadł i popił ;)
1 grudnia 2010
Mukowiscydoza jest podstępna ...
W nocy obudził mnie „zły oddech” Patryka. Był już mocno rozgorączkowany, z bolącym
gardłem, podaliśmy Mu leki, a rano od razu zjawiliśmy się w przychodni.
Sterta antybiotyków i walka o to by uchronić się przed szpitalem.
Mukowiscydoza jest podstępna i okrutna. Nigdy
o nic ”nie pyta”, przychodzi nagle i zabiera oddech. I znowu strach i bezsilność odbiera nam,
rodzicom, sen, gdy skuleni w gorącej modlitwie błagamy o lepsze jutro. I myśli, których nie
sposób odgonić: czy, aby na pewno razem zasiądziemy przy wigilijnym stole…
Czas - jedyny doradca…
Proszę o pomoc - każda złotówka się liczy!
Darowizny prosimy kierować na konto:
Bank PKO BP S.A. O/Rabka-Zdrój
Konto do wpłat w PLN
49 1020 3466 0000 9302 0002 3473
Konto do wpłat w EUR
84 1020 3466 0000 9802 0007 0128
Kod SWIFT banku: BPKOPLPW
Numer IBAN: PL84102034660000980200070128
koniecznie z dopiskiem Patryk Wiórek w tytule wpłaty.
Polskie Towarzystwo Walki z Mukowiscydozą
ul. Prof. Jana Rudnika 3B
34-700 Rabka - Zdrój
Aktualny stan subkonta
1.161,21 zł
Aktualizacja z dnia 2012-01-24 (Stan konta jest aktualizowany raz na miesiąc na podstawie danych Polskiego Towarzystwa Walki z Mukowiscydozą, pobieranych ze strony ze stanem subkont)